• Wpisów: 1285
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 204 dni temu, 17:25
  • Licznik odwiedzin: 94 283 / 2238 dni
 
operetta124
 
Jako uczennica drugiej klasy technikum na profilu organizacji reklamy, aktualnie siedzę przy laptopie w szkole.
Dzisiaj okazało się, że nie miałam przyjść o 11.00, ale na 12.20. Ponadto mając określony plan zajęć jestem na zupełnie innej lekcji niż jest to w harmonogramie.
Wiadomo, szkoła dopiero zaczyna swoją działalność, jakby tego było mało jest dopiero początek roku.
Bardziej drażnią mnie te bulwersy uczniów, które tylko powielają całe zamieszanie.

Mimo wszystko nie przeniosłabym się do jakiejkolwiek innej szkoły. Tutaj czuję się dobrze, jak w domu.
Ludzie są bardzo w porządku, nauczyciele są wspaniali, a przede wszystkim ludzcy.
Jest tu zupełnie inaczej, panuje odmienna atmosfera biorąc pod uwagę inne placówki.
Może to dlatego, że sama szkoła mieści się w kamienicy na rynku miasta?
Jest to atutem przy mniejszej ilości uczniów, jak to było w zeszłym roku, kiedy były tu jedynie dwa roczniki.
Teraz jest nas aż 3, 20',99' i 98'.
Wcześniej każdy każdego znał, było przyjaźnie i tak wręcz "domowo".
Teraz jest troszkę inaczej, nikogo z "nowych" nie kojarzę, panuje mały ścisk.
Wiadomo, to dopiero początek, czekamy na rozwój sytuacji.

Nadal cieszę się, że tu jestem.

***

Nie możesz dodać komentarza.