• Wpisów: 1285
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 295 dni temu, 17:25
  • Licznik odwiedzin: 95 955 / 2329 dni
 
operetta124
 
Słyszę gitarę, miłe dźwięki.
Czuję ten zapach, mocniejsze bicie serca.
Może być spowodowane winem, przyczyną mogłyby być emocje związane z dzisiejszym dniem.
Nie, ja wiem.
To jest po prostu obecność.
Obecność? Obecność osoby.
Ktoś, kto doprowadza mnie do płaczu.
Ktoś, kto doprowadza mnie do palpitacji serca.
Ktoś, kogo często mam ochotę zwyczajnie uderzyć.
To jest obecność osoby, której dość często spoglądam w oczy, gubiąc się i zapominając o świecie, który mnie otacza.
Obecność człowieka, który dał mi szansę na życie, o którym mogłam sobie tylko zamarzyć.
Słyszę struny, po których pewnie przejeżdża twardymi już opuszkami palców.
Czuję, jak serce przyśpiesza mi na samą myśl o chwili, którą przeżywam teraz.
Jest obok, robi swoje.
Siedzę niedaleko, składając te zdania.
Siedzę tutaj i myślę o tym, jak bardzo chciałabym, żeby tak wyglądało moje życie już na zawsze.
Chciałabym, żeby on już zawsze tutaj siedział.
Chcę, żeby już zawsze tutaj był, grając na gitarze.

Nie możesz dodać komentarza.