• Wpisów: 1285
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 204 dni temu, 17:25
  • Licznik odwiedzin: 94 283 / 2238 dni
 
operetta124
 
Dzisiaj spaliliśmy zbędne kalorie.
Nie, niedosłownie - niechętnie podchodzę do sportu.
Zapisaliśmy na karcie czego chcemy się wyzbyć, następnie spaliliśmy to w ogrodzie.
Z moją kartką poszło dość ciężko.
Uważam, że to przez przeszłość, którą chcę odrzucić.
To jest ciężka sprawa, przeszłość jest czymś, co wciąż mnie nawiedza i dręczy.
A może to kartka była za duża?

Nigdy się nie dowiemy. ;)

Dzisiaj umarliśmy, dzisiaj się narodziliśmy.
Zaczynamy od nowa, inaczej.

Ze spraw przyziemnych... zrobiliśmy dzisiaj obiad.
Nie potrafię gotować, to prawda.
Kamil uczy mnie życia od podstaw.

“Po ugotowaniu obiadu należy posprzątać.”


“Trzeba po sobie pomyć naczynia.”


“Należy umyć ten piec.”


“Trzeba nalać wody do połowy, może troszkę ponad.”


Jestem wdzięczna.
Makaron z sosem pomidorowym był pyszny, naprawdę nie spodziewałam się, że mogę osiągnąć w kulinariach coś takiego, nawet z pomocą.
Bardzo dobrze mi z tym, że powoli staję się lepszą osobą, poprzez nabywanie nowych umiejętności, nawet tych banalnych.
Po prostu się cieszę, idę do przodu i nie stoję w miejscu.
Nie popełniam starych błędów, nie siedzę w bezczynności.

Jest jeszcze tyle rzeczy, o których chciałabym napisać.
Ten wpis będzie ich zapowiedzią.
Mam nadzieję, żeby Was nie zanudzić moim szczęściem, które za niedługo tutaj wyleję.
A nóż widelec kogoś nim zarażę. :)
(Chociaż lepiej tym, niż ebolą)

SECOND VER..jpg


Na zdjęciu widnieje gorzka czekoladka w kształcie serca.
Kamil ucieszył się dostając ode mnie trochę słodkości, wiecie?
Patrzcie, Tamashire takie fajne rzeczy robi - hah!

Zdjęcie jest w delikatnym klimacie halloweenowym, z racji rączki w kolorze alabastrowym.
Więc tak - rozpoczynamy sezon Halloween.

Spodziewajcie się wpisu tematycznego już niedługo!

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego