• Wpisów: 1285
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 321 dni temu, 17:25
  • Licznik odwiedzin: 96 523 / 2356 dni
 
operetta124
 
Ostatnimi czasy przeżyłam zderzenie z zupełnie inną rzeczywistością.
Zeszły miesiąc był dla mnie jak ciągnący się sen, koszmar.
Brak chęci do życia, smutek - często nieuzasadniony i poczucie winy, objawiającym się niepotrzebnym obwinianiem się za każde zło świata.
Niecały tydzień temu wstało słońce.
Poczułam szczęście, radość i chęć do funkcjonowania.
To było niezwykle nieuzasadnione i... dziwaczne.
Nagle, bez konkretnego powodu obudziłam się ze zmory.

Co prawda - euforia opadła, ale szczęście i CO NAJWAŻNIEJSZE, czyli spokój został.

Aktualnie pracuję nad nowym projektem.
Uwaga - film krótkometrażowy.

“Marzyciel”


Fabuły nie zdradzę, ale wiedz, drogi czytelniku - będzie fantastycznie.
Przygotowania trwają, może nie pełną parą, ale trwają.
To jest kwestia dwóch tygodni więc proszę, daj mi czas.
Warto zaczekać, jest na co.
Tymczasem zapraszam na mój kanał Wielowątkowi na youtube, na którym znaleźć można już 3 filmy, które mogą Cię zainteresować.

INSTAGRAM.jpg


Kwestia która pozostała jest dość problematyczna.
Nie do końca wiem jak to opisać, ale od jakiegoś czasu mam zaniki poczucia rzeczywistości.
Łopatologicznie - idę ulicą, nagle przestaję odczuwać fakt poruszania się, uczucie samego istnienia w danym miejscu, bądź w danej sytuacji zanika.
Jakbym zasnęła w trakcie czynności, bądź braku czynności.
Nie towarzyszy temu żaden smutek, nic z tych rzeczy.
Bardziej odczuwam pustkę, brak jakichkolwiek odczuć.

Derealizacja?
Sama nie wiem, nie do końca rozumiem co się dzieje.

Jako (od jakiegoś czasu) naprawdę szczęśliwa osoba, również mogę cierpieć na coś jak właśnie to?
Zadaję sobie to pytanie od jakiegoś czasu.
Samo uczucie braku rzeczywistości odczuwam blisko miesiąc.
Pojawia się parę razy dziennie.

Czy może jest ktoś zorientowany, kto byłby w stanie pokierować na właściwy trop w tej sprawie?
Sama jestem ciekawa czy jest to coś zwyczajnego, czy to bezsensowna panika, czy może prawdziwy problem?

Odbiegając od tematu, wraz z Kamilem podjęliśmy dzisiaj spontaniczną decyzję wybrania się do kina.
Film, który wybraliśmy był właściwie bajką o tytule "Kubo i dwie struny".
Powiem tak - na pewno jest to warte obejrzenia.
Świetnie się bawiłam, a zarazem kompletnie przejęłam się emocjonalnie fabułą całej historii, jestem wręcz zauroczona.
Świetnie się bawiłam, za co bardzo Ci dziękuję Piegusku.
Mam nadzieję, że będziemy spędzać czas w ten sposób częściej!

15503006_1146684378785880_1923224099_o.jpg


Więc, do następnego!
Czekajcie na "Marzyciela", który pojawi się już wkrótce na naszym kanale!

Nie możesz dodać komentarza.