• Wpisów: 1285
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 204 dni temu, 17:25
  • Licznik odwiedzin: 94 283 / 2238 dni
 
operetta124
 
Dzieńdobrywieczór.
Mam na imię Hania i jestem samozwańczą artystką.
ALE jestem ex kapitanem zajebistego teamu.
Tak, zajebistego.
Powiem jaka nie jestem.
Nie jestem nonszalancka, nie jestem wieczną poetką.
Nie jestem osobą, która kocha książki i samotność.
Nie jestem kimś, czyim marzeniem byłoby wiecznie być kreatywnym i zapracowanym.

Powiem jaka jestem.
Jestem zdziwaczała, szalona i nie jeden raz głupia.

Czuję się dobrze w za dużych ciuchach i glanach.
Czuję się spełniona, kiedy idę z kolegami (albo koleżankami, kto wie?) nad rzekę.
Najbardziej lubię przechodzenie przez obalone drzewa, sprawdzanie nowych członków teamu, czy przejdą chrzest w tym miejscu.
Uwielbiam wspinanie się na desce (bo drabinę zakosili) na dach działki mieszczącej się na tamtych terenach.
Kocham eksplorowanie dalszych miejsc, odnajdywanie nowych dachów, wspinanie się na nie.
Lubię siedzieć tam i gapić się na staw, popijając tanie piwo. Nie sama, z moimi ludźmi.
Fajne jest też chodzenie po opuszczonym budynku.
Pierwsza osoba (najsilniejsza) trzyma młot, na wypadek intruzów, ostatnia trzyma latarkę.
Lubię dźwięk zbijanej butelki na wejściu, ku odstraszeniu osób niepożądanych.
Jestem zakochana w widoku Żor z dachu wieżowca na "moim" osiedlu, lubię tam być z kolegami.
Adrenalina daje mi uśmiech, nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli.
Czasem możesz spaść z hukiem ze schodów na taki dach.
Zazwyczaj sąsiedzi w danym wieżowcu nie są zachwyceni widokiem Twojej osoby w tamtym miejscu.
Możesz też stracić punkty honoru w teamie, dlatego wchodzisz nawet na ten wysoki sufit na chybotliwej drabinie mimo wizji bolesnego upadku.
Miło jest nawet spaść do tego błota w głębokiej fosie, żeby tylko przejść do ukochanego miejsca.

Lubię zgłupieć, lubię oszaleć, zapomnieć niektórych rzeczy.
I wiesz, przesiadywanie w piwnicy bloku z kolegami jest warte każdej ceny.

A wiesz co lubię najbardziej?
Uczucie, że jestem tam, gdzie naprawdę chcę być, robię to, czego naprawdę chcę, z ludźmi, z którymi naprawdę chcę być.
Inaczej - nagość. Kompletna szczerość ze sobą.
Brak tego zakłamania.

Po tym wszystkim mam siłę, żeby iść w drugą stronę - swoją drugą połowę.
Żeby pracować, tworzyć i być kreatywnym.

I to jest wszystko to, co we mnie siedzi.
Właśnie ujrzało światło dzienne.

Nie możesz dodać komentarza.

 
  •  
     
    Jesteś cudowna:") Żyjesz takim zwykłym, a jakże fascynującym, beztroskim i wspaniałym życiem. Ja nadal do końca nie wiem, czego chcę. Z jednej strony spełniam się jako introwertyk z wąską grupą znajomych i stałością w życiu, a z drugiej ciągnie mnie do przygód w gronie nowo poznanych ludzi i ciągle odkrywać więcej i więcej. Hm. ^^"